Europa nie chce bawić się w eksperymenty i dlatego woli dotować Grecję, Portugalię i Irlandię, niż ryzykować rozpad Eurolandu. Ani Berlin, ani Paryż nie mają zamiaru popadać w kolejne tarapaty - pisze Stanisław Koczot.
Senat Włoch zaakceptował radykalne oszczędności, na kolejne cięcia zgodzili się hiszpańscy politycy. Federalny Trybunał Konstytucyjny nie ma nic przeciwko niemieckiej akcji pomocowej dla gospodarek Południa. Europejski establishment jest racjonalny do szpiku kości, bo jakiekolwiek majstrowanie przy pakietach pomocowych albo próby wyminięcia zaplanowanych oszczędności mogłyby skończyć się rozpadem strefy euro.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
