Turyści coraz częściej poszukują alternatywy dla Egiptu. Spadek cen na kierunkach egzotycznych powoduje, że coraz więcej osób zimą zamiast pod piramidy, woli pojechać w odległe zakątki świata.
Egipt, dotychczasowy lider w zagranicznej turystyce wyjazdowej, zaczyna mieć poważną konkurencję. Mowa o kierunkach egzotycznych, których cena w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat obniżyła się o 20-30 proc., dzięki czemu stały się one bardziej dostępne dla przeciętnie zarabiających osób. To głównie zasługa samych biur podróży, które tak jak kiedyś Egipt dziś promują odległe zakątki świata. Doprowadziły one nawet do tego, że do wielu egzotycznych miejsc, np. do Kenii, można polecieć czarterem, a nie samolotem rejsowym, co również wpływa na spadek cen.
- Proponujemy tygodniowe wakacje na Sri Lance już od 3,5 tys. zł za osobę. Kilka lat temu ten sam wyjazd kosztował około 7,5 tys. zł. Podobnie w naszej ofercie staniała Kenia, na którą można polecieć w podobnej cenie co na Sri Lankę - wyjaśnia Piotr Henicz z biura podróży Itaka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.