Raport Ernst & Young mówiący o tym, że obniżenie prowizji przez OFE nie ma sensu, można uznawać za stronniczy.
Mało kto na naszym rynku wie, że gdy upadał Enron, pociągając za sobą na dno spółkę audytorską Arthur Andersen, od lat trwał konflikt między rewidentami a amerykańską Komisją Papierów Wartościowych (SEC). Chodziło o potencjalny nadzór SEC nad audytorami. Przedstawiciele firm księgowych zatrudnili siedem firm lobbingowych, by przekonywać Kongres o niewprowadzaniu nadzoru nad branżą. Klasycznym argumentem podnoszonym wówczas był prognozowany spadek jakości usług po wprowadzeniu regulacji. Skąd wziął się w ogóle cały problem? Od lat zauważano bardzo poważny konflikt interesów związany z usługami prowadzonymi przez firmy audytorskie. Z jednej strony były one zatrudniane do oceny wiarygodności raportów finansowych firmy (i miały pomóc w wykrywaniu oszustw i nieprawidłowości), z drugiej prowadziły usługi konsultingowe na rzecz tych samych firm.
Było naturalne, że po niekorzystnej dla firmy ocenie audytora zrywano również współpracę, jeśli chodzi o konsulting i doradztwo. To były zbyt wielkie pieniądze, by z nich rezygnować. W rezultacie doszło do wielkiego skandalu księgowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.