- Niezależnie od całej absurdalności retoryki o wciąganiu czy ściąganiu białej flagi, nie ma dziś programu ani partii gotowej zatknąć flagę rozwoju. Flagę powrotu do wartości, którymi Polska wzbudzała kiedyś podziw całego świata. Państwa, gdzie większość obywateli polega na własnej pracy, a nie na świadczeniach socjalnych - pisze Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "DGP".
Gdzie najwięcej miejsc pracy przybywa w prywatnym sektorze – tam gdzie powstaje dobrobyt, a nie w urzędach, gdzie jest trwoniony. Gdzie emeryturę otrzymują ludzie w zasłudze za ciężką pracę, a nie za przynależność do cwaniackich układów branżowych pozwalających na przedwczesne świadczenia. Gdzie przedsiębiorcy polegają na własnej kreatywności, a nie na sztuce manipulowania podaniami o dotacje unijne czy lawirowania między ulgami podatkowymi.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
