Walka na zdalne sterowanie. Jak drony stały się przełomem w prowadzeniu wojny

To ptak? To samolot? Nie, to dron. Na ukraińskim niebie roi się od urządzeń, które zmieniają bieg wojny

Wariat z Kremla robi propagandę / której słowami karmi swój naród / ale teraz zna już nowe słowo: Bayraktar, Bayraktar!”. To słowa ukraińskiej pieśni wojennej. Kim jest jej bohater? Nie kim, ale czym. Bayraktar TB2, będący od 2019 r. na wyposażeniu ukraińskiej armii, to produkowany w Turcji zdalnie kontrolowany bezzałogowy statek powietrzny, czyli dron. Jest mały (można go przewozić w zwykłej ciężarówce) i wyjątkowo tani w porównaniu z samolotami, które może zastępować w niektórych zadaniach (kosztuje ok. 2 mln dol.). I przenosi laserowo naprowadzane bomby, które – to znów słowa pieśni – „zamieniają rosyjskich bandytów w duchy”. Drony zniszczyły już np. dwie rosyjskie łodzie patrolowe w okolicy Wyspy Węży, 10 helikopterów czy 13 systemów rakietowych.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.