Skąd się bierze godna praca

Maciej H. Grabowski, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Maciej H. Grabowski, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką RynkowąDGP
29 sierpnia 2008

Postulat pracy godziwej zapewne znajduje w Polsce żywy oddźwięk. Mamy w pamięci hasła godnej pracy i solidarności. Znajdowały się one w działaniach politycznych co najmniej od strajków sierpniowych czy w nauce kościoła i Jana Pawła II. Doświadczenie transformacji dostarcza jeszcze innych obserwacji dotyczących tego pojęcia.

Same ogólne hasła godziwej pracy nie wystarczą, a nawet pozostawienie i akcentowanie wyłącznie takiego podejścia doprowadza do efektów odwrotnych do zamierzonych. Bowiem pozorna solidarność wobec pracowników z upadających, nieefektywnych przedsiębiorstw może na dłuższą metę być szkodliwa właśnie dla tych pracowników. Rzecz w tym, że to pracodawcy tworzą lub nie godne miejsca pracy. Dlaczego jednak w jednych krajach przedsiębiorcy tworzą wiele miejsc pracy, a w innych pracownicy myślą tylko o tym, aby wyjechać i podjąć pracę za granicą? Czy wynika to wyłącznie z tego, że nie otrzymują zasiłków dla bezrobotnych w przypadku niespełniania pewnych warunków (pewnie muszą wykazać, że szukają pracy), albo że muszą pracować w sektorze usług, albo że oferuje się im pracę na czas określony. Tak pośrednio sugerują eksperci z ONZ.

Pozostało 54% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.