Kantory hulają w sieci bez żadnego nadzoru

Pieniądze
Banknoty fot. shutterstockShutterStock
24 października 2011

Kantory działające w internecie obracają grubymi milionami bez nadzoru ze strony instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo finansowe w naszym kraju: NBP i Komisji Nadzoru Finansowego. – A przecież ryzyko takich transakcji jest bardzo wysokie – mówi Paweł Majtkowski z Expandera. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby któryś z kantorów internetowych zbankrutował.

Wymiana walut w sieci to coraz większa część rynku finansowego. Biznes ruszył pełną parą kilka miesięcy temu, kiedy Sejm zniósł opłaty za spłacanie kredytów walutowych bezpośrednio w banku. Najłatwiej wymieniać pieniądze i spłacać raty w internecie, bo wtedy franki lub euro od razu trafiają na rachunek. Do tego w sieci jest taniej, i to zarówno w porównaniu z tradycyjnymi kantorami, jak i kursami w bankach – różnice mogą przekraczać nawet 10 gr. A to oznacza spore oszczędności na miesięcznych ratach hipotecznych. Nic dziwnego, że obroty największych internetowych kantorów sięgają nawet kilku milionów złotych dziennie.

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.