Organizatorzy Olimpiady w Pekinie drogo zapłacą za olimpijskie medale. Na trzy tysiące krążków muszą przeznaczyć ponad 1,2 mln dol. To prawie dwukrotnie więcej niż Grecy, którzy wydali na nie niecałe 700 tys. dol.
Jak na ironię, to właśnie Chiny w największym stopniu przyczyniły się do gwałtownego marszu w górę większości surowców na światowych rynkach. Dotyczy to również miedzi, srebra i złota, z których powstają olimpijskie medale.
Każdy medal olimpijski w Atenach był wart 155 dolarów. W Pekinie za najwyższe miejsce na podium sportowiec otrzyma medal za 393 dol. To więcej o ponad 150 proc., nawet jeśli się uwzględni spadek wartości dolara. Ten wzrost odzwierciedla przede wszystkim opinie inwestorów, którzy coraz częściej w ostatnich latach uznawali złoto za relatywnie bezpieczną lokatę w okresie zawirowań na światowych rynkach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.