Mówią, że jestem „libką”Lewicowość, do której się przyznaję, nie bierze się z seminariów i kawiarnianych dysput kawiorowej lewicy, której młodzi reprezentanci o ciężkiej pracy mają takie sobie pojęcieJan Wróbel•02 lutego 2023
Wróbel: Chude lata historycznej dumy [OPINIA]Konfederacja warszawska z 1573 r. to dobry powód do dumy – i to dumy radosnej. Bo powstania, ze szlachetnym wyjątkiem wielkopolskiego, przegrywaliśmy, co rzutuje na poziom wesołości, nawet jeżeli z uporem godnym lepszej sprawy promuje się wspólne i wesołe śpiewanie dziarskich piosenek Powstania Warszawskiego (to jakby strzelić kankana na pogrzebie). Jan Wróbel•27 stycznia 2023
Wróbel: Żal aktywistów, którzy czytali konstytucję na głos, ale i nie żal [OPINIA]I kto by pomyślał, że kiedy Szymon Hołownia swego czasu rozpłakał się, mówiąc o konstytucji, to nie grał, tylko szczerze ronił łzy? (Przepraszam, myślałem, że udawałeś!). W konsekwencji jego posłowie głosowali przeciwko nowelizacji nowej ustawy o nowym, chociaż niezupełnie nowym ustroju sądowym w Polsce. Jan Wróbel•20 stycznia 2023
Wróbel: Ilu jeszcze prezes ma miernych, ale wiernych [KOMENTARZ]Poseł Witold Zembaczyński (KO) skradł mi pomysł na felieton, co czyni z nas wrogów do grobowej deski. Zwłaszcza że poseł jest felietonistą okazjonalnie, a ja z zawodu – i tu nie ma symetrii, bo ja politykiem nie jestem nawet czasami. Jan Wróbel•13 stycznia 2023
Wróbel: Admiracja zbiorowego szczucia [OPINIA]Nabyłem numer szacownego, acz niszowego pisma „Przegląd Polityczny”, a tam w bród Tukidydesa. Czytam. Czuję się młodszy, znacznie. W czasach mojej młodości, niech to zostanie powiedziane uczciwie, nie omieszkałem zajrzeć do Tukidydesa, de Tocqueville’a, de Custine’a, a nawet, co było mniej popularne, Anonima zwanego Gallem (polecam!); o takich drobiazgach jak „Bunt mas” Ortegi y Gasseta to nawet nie ma co pisać. Tacy byliśmy.Jan Wróbel•05 stycznia 2023
Czerwoni narodowcy. Jak komunista może stać się endekoidalny [Rozmowa z Pawłem Kowalem]Jak się można było umocnić w ramach sowieckiego imperium? Albo przez skrajny serwilizm, albo przez zdobycie popularności w rządzonym narodzie. Tutaj kluczem jest nacjonalizm, do którego świadomie odwoływał się Gomułka. Gierek i Jaruzelski zresztą też.Jan Wróbel•05 stycznia 2023