W obronie sztuki i klauzul generalnych
Ile warta jest "Dama z
gronostajem"? Jest bezcenna. Tak samo jak notatki
Chopina czy rękopis znaleziony w Saragossie. Ewentualnie
zgodzę się z twierdzeniem, że dzieło jest
warte tyle, ile ktoś jest gotów na wolnym rynku za
nie zapłacić. O ile oczywiście w ogóle
rozważana jest sprzedaż. Wśród nas
- co do zasady niestety ludzi płytkich,
których podstawowym kontaktem z kulturą wysoką
jest lektura instrukcji używania proszku do prania
- znajdą się jednak tacy, którzy
wszystko chcą wyceniać. Tylko zobaczy taki jeden
obraz - i już ocenia, ile jest warty. Tylko
wysłucha wybitnego polskiego skrzypka Krzysztofa
Jakowicza - i już kombinuje, ile sam by
wziął za występ (i ile skrzypce warte). To
mordercy sztuki, których możliwie najprędzej
należałoby skazać z art. 148 kodeksu karnego.
Zabijają nas wszystkich, dławią naszą
wrażliwość.