Okazyjna oferta może dotyczyć przedmiotów z kradzieży. Co grozi za nieumyślne paserstwo?
Kupiłem od znajomego z osiedla
używany laptop – opowiada pan Michał. –
Prawdziwa okazja! Za takie parametry zapłaciłbym w
sklepie dwa razy więcej. Nie nacieszyłem się
jednak długo nowym sprzętem. Wczoraj do moich drzwi
zapukała policja i zarekwirowała komputer.
Funkcjonariusz powiedział, że sprzęt jest
kradziony, a ja mam pojechać i złożyć
wyjaśnienia. Na komendzie dowiedziałem się,
że grozi mi nawet kara więzienia. Przecież nie
wiedziałem, że laptop pochodzi z kradzieży
– denerwuje się czytelnik