Bon ton sądowy i trybunalski

3 listopada 2019

Musi być jasne, że pewnych rzeczy robić nie uchodzi. Na przykład robić kariery, korzystając z zamachu na niezależność sądów

Od początku „reformy” sądów jednym z tematów, które mnie autentycznie fascynują, jest zagadnienie ludzkich nań reakcji. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony – cztery lata temu obawiałem się znacznie większej ilości postaw oportunistycznych wśród prawników. Tymczasem opór przed atakami na niezależność sądownictwa i prawników – nie tylko sędziów, lecz także prokuratorów, którym jest znacznie trudniej, środowiskowa solidarność, wsparcie, jakiego udzielają sędziom adwokaci i radcy są ogromne i są zdecydowanie powodem do chluby. Żyjąc chwilą, nie zdajemy sobie sprawy ze skali tych zjawisk, które są wyjątkowe w wymiarze Europy i zapewne świata. Kto z państwa jest w stanie wskazać podobne wydarzenie historyczne? Trwający lata atak rządu na niezależność sądownictwa i prawników, który udaje się w dużej mierze odpierać? Przeważnie kończyło się to inaczej.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.