Unijny budżet powinien mocniej wspierać innowacje, nowe technologie i miejsca pracy – przekonuje Maciej Witucki, prezydent BusinessEurope. W rozmowie w studiu DGP podczas EFNI w Sopocie podkreślił on, że Polska powinna dołączyć do „przyjaciół rozwoju”, zamiast skupiać się na obronie dotychczasowego podziału funduszy.
Europejski biznes opowiada się za ambitnym budżetem UE. Maciej Witucki zwrócił uwagę, że przy stosunkowo niewielkich zasobach unijne pieniądze finansują infrastrukturę, wymianę studentów i innowacje w przedsiębiorstwach. Jego zdaniem skala wyzwań gospodarczych i geopolitycznych przemawia za inwestycjami w przyszłość, a nie ograniczaniem wydatków.
Konkurencyjność zamiast utrwalania podziałów
Najważniejsze pytanie dotyczy jednak przeznaczenia środków. Według Wituckiego Europa musi skoncentrować się na projektach, które pozwolą jej skuteczniej rywalizować z Chinami, Stanami Zjednoczonymi czy Indiami. Priorytetem powinny być startupy, nowe technologie i rozwój firm, bo utrata konkurencyjności oznacza zagrożenie dla zatrudnienia.
– Ścieżki rowerowe, przy całej ich wartości, nie pomogą nam dzisiaj w konkurencji z Chinami, ze Stanami Zjednoczonymi, z Indiami czy z Brazylią – zauważył prezydent BusinessEurope.
Nie kwestionuje on polskich sukcesów w wykorzystaniu funduszy, docenia modernizację kraju i inwestycje samorządowe, ale uważa, że powtarzanie dotychczasowego modelu nie zapewni gospodarce odpowiedniego impulsu. Wskazuje też na kolej jako przykład infrastruktury, która wspiera rozwój gospodarczy i ma zastosowanie podwójnego przeznaczenia (dual use).
Szansa dla polskich firm we współpracy
BusinessEurope chce, aby o przyznawaniu pieniędzy decydowała przede wszystkim zdolność do skutecznej realizacji projektów. W Europie Środkowej taki model budzi obawę, że fundusze przejmą największe koncerny z bogatszych państw.
Odpowiedzią ma być współpraca transgraniczna. Maciej Witucki postuluje, by przedsięwzięcia prowadzone przez najbardziej sprawne firmy angażowały partnerów z innych krajów. Dzięki temu polskie, czeskie i rumuńskie przedsiębiorstwa mogłyby uczestniczyć w projektach rozwijających europejskie technologie. Jak ocenia, na ratowanie konkurencyjności Europa ma 4-5 lat.
Większy budżet, bez podnoszenia podatków
Przedstawiciel biznesu sprzeciwia się finansowaniu nowych ambicji przez zwiększanie obciążeń firm. Wskazuje na sprzeczność między oczekiwaniem dużych inwestycji a odbieraniem przedsiębiorstwom środków na ich realizację. Jako przykład Maciej Witucki podał energetykę, która ma budować sieci, ładowarki czy morskie farmy wiatrowe.
Witucki sygnalizuje również potrzebę dyskusji o wydatkach na rolnictwo. Ostrzega, że osłabienie przemysłu i utrata pracy przez Europejczyków odbiją się także na popycie na produkty rolne. Apeluje przy tym o szybkie porozumienie budżetowe: nasilające się kampanie wyborcze mogą utrudnić decyzje i zagrozić terminowemu uruchomieniu pieniędzy w nowej perspektywie.
SG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu