Choć sprzedaż biletów na Euro 2012 poza systemem dystrybucji UEFA jest zakazana, nieuczciwi kibice szukają sposobów na łatwy zarobek. Bilety, które wylosowali (lub ich podróbki), próbują... oddać gratis na internetowych aukcjach.
Gdzie tkwi haczyk? Przedmiotem takich aukcji formalnie są np. piłkarskie szaliki czy breloczki w cenie 1 – 2 tys. zł. Bilet na Euro 2012 dorzucany jest za darmo. – Udaremniamy wszelkie nieregulaminowe próby sprzedaży biletów na Euro 2012 – mówi Magdalena Krukowska z Allegro. Dodaje, że działania podejmowane są nie na wniosek UEFA, ale w związku z wewnętrznym regulaminem samego portalu. Zgodnie z nim „przedmioty, których obrót narusza uprawnienia osób trzecich, nie mogą być oferowane wraz z towarami jako bezpłatny dodatek”. Ponadto odprzedaż z zyskiem biletów na imprezy sportowe jest wykroczeniem, za które grozi areszt lub grzywna (art. 133 k.w.).
1: mirka z IP: 89.191.147.* (2011-04-28 07:48)
Pisze sie sprzedaz !!!
2: robert z IP: 80.55.246.* (2011-04-28 09:33)
Ale WSTYD!!! ktoś nie umie pisać :)
3: Małgorzata z IP: 79.175.201.* (2011-04-28 15:48)
Dobrze, że Wy umiecie... Brak słów. W tym kontekście słowo "odsprzedasz" jest jak najbardziej napisane właściwie. Ale nie zrozumie tego ten, kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
4: uu z IP: 95.50.216.* (2011-04-30 02:35)
BEZPLATNIE ?ale mozna dorzucic bilet za jedyne 1zl i juz nie jest bezplatne:)
5: prawnik z IP: 95.50.216.* (2011-04-30 02:59)
o to jak obejsc prawo : rezerwacja i transport 1000zł + bilet po cenie nominalnej i tyle z ich straszenia ahahaha
6: M4ck z IP: 89.72.57.* (2011-07-20 23:11)
@uu - nie, nie możesz. Nie masz prawa sprzedawać biletów na Euro po cenie innej, niż za jaką zakupiłeś od organizatorów całej imprezy.
7: Michał z IP: 193.201.167.* (2012-05-25 15:00)
mirka, robert - nauczuliście się czegoś więcej poza nowym wyrazem...?

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Blisko połowa Polaków szukając informacji o produktach czy usługach w sieci wierzy komentarzom zupełnie obcych osób – wynika z najnowszego raportu Digital Life 2011, w którym zebrano zachowania internautów z całego świata. Przesyt nadejdzie za dwa lata.