Nasz rząd szykuje się na nową falę migrantów, eksperci twierdzą, że raczej nie będzie ona wielka.
Z prognoz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wynika, że jesienią może dojść do dużego napływu ukraińskich uchodźców do naszego kraju. – Są ku temu wyraźne sygnały – mówił w Sejmie Dariusz Marczyński, dyrektor departamentu ochrony ludności i zarządzania kryzysowego MSWiA. Zdaniem resortu czynnikiem wpływającym na decyzje Ukraińców o ucieczce z kraju mogą być wzmożone ataki na infrastrukturę energetyczną, które doprowadziły w ostatnim czasie do regularnych przerw w dostawach prądu na terytorium całego państwa. Aby oszczędzać, ukraińskie miasta są odłączane w ciągu dnia od sieci energetycznej, a mieszkańcy przerzucają się na generatory prądu i powerbanki.
Obawy już wzbudza jednak nadchodząca zima. – Jeśli nie ma elektryczności, nie ma ciepła, większość ukraińskich osiedli nie będzie się nadawała do zamieszkania – wskazywał na antenie TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.