Chiny w ostatniej chwili zmieniły bieg konfliktu? Kulisy rozejmu Iran–USA

Prezydent USA Donald Trump i prezydent Chin Xi Jinping
Jak wynika z ustaleń dziennika The New York Times, kluczową rolę odegrała interwencja Chin, które w ostatniej chwili naciskały na Teheran, domagając się większej elastyczności.Shutterstock
dzisiaj, 06:24

Decyzja władz Iranu o przyjęciu propozycji tymczasowego zawieszenia broni zapadła w ostatnich godzinach przed upływem ultimatum postawionego przez administrację Donalda Trumpa. Jak wynika z ustaleń dziennika The New York Times, kluczową rolę odegrała interwencja Chin, które w ostatniej chwili naciskały na Teheran, domagając się większej elastyczności. W połączeniu z intensywną mediacją Shehbaza Sharifa doprowadziło to do ogłoszenia dwutygodniowego rozejmu w konflikcie obejmującym Iran, USA oraz Izrael.

Informacja o rozejmie pojawiła się niespełna godzinę przed planowaną eskalacją działań militarnych. Donald Trump ogłosił decyzję po rozmowach z premierem Pakistanu oraz dowództwem pakistańskiej armii. Warunkiem było natychmiastowe odblokowanie strategicznej cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportu ropy naftowej.

Według strony amerykańskiej rozejm ma charakter obustronny i stanowi efekt znaczącego postępu w rozmowach pokojowych. Waszyngton otrzymał od Teheranu dziesięciopunktową propozycję, która – jak przekazano – „tworzy realną podstawę do dalszych negocjacji”. Plan zakłada wykorzystanie dwutygodniowej przerwy na dopracowanie szczegółów potencjalnego porozumienia.

Równolegle Pakistan zaprosił delegacje obu państw do Islamabadu na kolejną rundę rozmów, planowaną na 10 kwietnia. Premier Shehbaz Sharif podkreślił, że strony wykazały się „zrozumieniem i odpowiedzialnością”, deklarując wolę stabilizacji sytuacji w regionie.

Napięcia mimo rozejmu Iran–Izrael i sprzeczne komunikaty

Mimo formalnego zawieszenia broni sytuacja w regionie pozostaje niestabilna. W pierwszych godzinach po ogłoszeniu rozejmu odnotowano kolejne ataki i ostrzały. Według doniesień medialnych izraelskie siły kontynuowały operacje przeciwko celom w Iranie, a Teheran odpowiadał uderzeniami rakietowymi.

W Jerozolimie słyszano eksplozje, a mieszkańcy otrzymywali alerty ostrzegawcze. Równocześnie alarmy uruchomiono w Bahrajnie, a Katar poinformował o przechwyceniu pocisków zmierzających w kierunku kraju. Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie zgłosiły ataki dronów i rakiet, natomiast w Arabii Saudyjskiej ogłoszono czasowe zagrożenie.

Dodatkowe napięcia wywołały sprzeczne interpretacje zakresu rozejmu. Izrael poparł inicjatywę USA, ale zaznaczył, że porozumienie nie obejmuje Libanu. Tymczasem Pakistan utrzymuje, że zawieszenie broni powinno obowiązywać „wszędzie, w tym także w Libanie”. Doniesienia o ostrzale miejscowości Baraachit w południowym Libanie przez izraelskie siły tylko pogłębiły niepewność.

Cieśnina Ormuz i wpływ rozejmu na rynki ropy naftowej

Jednym z kluczowych elementów porozumienia jest ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowych dostaw ropy. Iran oraz Oman zapowiedziały wprowadzenie opłat dla statków korzystających z tego szlaku w okresie obowiązywania rozejmu.

Informacja o zawieszeniu działań wojennych natychmiast wpłynęła na rynki finansowe. Ceny ropy spadły do około 90 dolarów za baryłkę, a amerykańska ropa WTI odnotowała gwałtowny zjazd o około 13 proc., osiągając poziom poniżej 100 dolarów. Azjatyckie giełdy zareagowały wyraźnymi wzrostami, co inwestorzy interpretują jako sygnał zmniejszenia ryzyka zakłóceń w dostawach energii.

Protesty w Teheranie i reakcje społeczne w Iranie

Ogłoszenie rozejmu nie zostało jednoznacznie przyjęte przez społeczeństwo irańskie. W Teheranie doszło do protestów zwolenników twardej linii wobec USA i Izraela. Demonstranci skandowali hasła antyamerykańskie i antyizraelskie oraz palili flagi obu państw.

Równocześnie najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, miał wydać rozkaz wstrzymania ostrzału, co wskazuje na próbę utrzymania kontroli nad sytuacją i realizację przyjętego porozumienia.

Negocjacje USA–Iran i możliwe rozmowy w Islamabadzie

W tle wydarzeń trwają przygotowania do bezpośrednich rozmów między USA a Iranem. Według nieoficjalnych informacji pierwsze spotkanie delegacji może odbyć się w Islamabadzie już w najbliższy piątek. Administracja amerykańska podkreśla, że choć istnieją podstawy do negocjacji, ostateczne decyzje nie zapadły.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła, że działania militarne USA oraz presja dyplomatyczna skłoniły Iran do ustępstw, w tym zgody na odblokowanie cieśniny Ormuz. Jednocześnie zaznaczyła, że rozmowy pozostają w toku i wymagają dalszych ustaleń.

Źródła:

  • Associated Press
  • BBC
  • The New York Times
  • CNN
  • NBC News
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.