MSZ Arabii Saudyjskiej potępiło we wtorek irański atak na ambasadę USA w Rijadzie i podkreśliło, że władze kraju zastrzegają sobie prawo do odpowiedzi. Królestwo potwierdziło swoje prawo do podjęcia wszelkich środków w celu obrony własnego bezpieczeństwa i żywotnych interesów.
Ministerstwo obrony w Rijadzie przekazało, że w rejonie stolicy przechwycono osiem dronów. Wcześniej resort ocenił wstępnie, że amerykańską ambasadę zaatakowały dwa bezzałogowce - przypomniał saudyjski portal Arab News.
Atak Iranu na ambasadę USA
W amerykańskiej placówce wybuchł pożar, doszło do drobnych uszkodzeń budynku - poinformował serwis, przypominając, że ambasada USA jest położona w dzielnicy, w której znajduje się też wiele innych siedzib misji dyplomatycznych. Nikt nie został ranny. Do ataku doszło wcześnie rano we wtorek, przed godzinami pracy ambasady.
Już wcześniej armia saudyjska podniosła poziom gotowości obronnej do najwyższego możliwego. W poniedziałek źródła bliskie władzom w Rijadzie ostrzegły, że „skoordynowany” atak Iranu na saudyjską infrastrukturę naftową może doprowadzić do reakcji militarnej i uderzenia na irańskie obiekty petrochemiczne.
Waszyngton odpowie na atak w Rijadzie
Tego samego dnia prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Waszyngton może przeprowadzić odwet za atak na ambasadę w Rijadzie i śmierć amerykańskich żołnierzy, zabitych podczas wojny z Iranem. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w poniedziałek, że dotychczas zginęło sześciu amerykańskich wojskowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu