Stoicki spokój i brak reakcji resortu zdrowia na strajk w CZD - to zarzuty posłów opozycji pod adresem ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia posłowie pytali m.in. o plany rozwiązania sporu.

Wiceprzewodniczący komisji Marek Ruciński z Nowoczesnej porównywał obecną sytuacje w Centrum Zdrowia Dziecka do "białego miasteczka" przed KPRM w 2007 r., "kiedy wówczas urzędujący premier Jarosław Kaczyński nie odważył się wyjść do pielęgniarek". "Na szczęście dzisiaj pan minister w końcu wszedł do nich" - dodał, zwracając się do Radziwiłła.

Inna wiceprzewodnicząca komisji Beata Małecka-Libera (PO) zarzucała szefowi resortu zdrowia "stoicki spokój", z jakim prezentował we wtorek posłom informację na temat sytuacji w CZD. "Przez tydzień czasu nie istniał pan i żaden przekaz Ministerstwa Zdrowia. Śledziliśmy bardzo uważnie wszystko to, co się działo w mediach, bo tylko tam mogliśmy mieć przekaz" - mówiła.

Posłanka instruowała też Radziwiłła, że to on powinien podejmować decyzje w sprawie rozwiązania sporu w CZD. "My tu na takie m.in. decyzje czekamy" - podkreślała Małecka-Libera. Pytała też o konkretne rozwiązania i plany ministra na uspokojenie sytuację w CZD.

Reklama

Były minister zdrowia, obecnie przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz (PO) wypomniał Radziwiłłowi, że dopiero po tygodniu "odsyłania ludzi z CZD" pojawił się w tym szpitalu. "Od tygodnia dzieciaki nie są przyjmowane (....), a pan się tam dziś pojawił pierwszy raz" - mówił. Stwierdził, że minister przejął się tą sprawą dopiero wtedy, kiedy zwołano posiedzenie komisji. "Więcej pokory, panie ministrze" - zaapelował.

Zadeklarował, że w najbliższym czasie będzie prosił komisję o kolejne spotkanie w tej sprawie.

Z kolei wiceprzewodniczący komisji Tomasz Latos (PiS) zwracał uwagę, że problemy w CZD nie zaczęły się pojawiać w ostatnich sześciu miesiącach i są skutkiem działań poprzedniego rządu. "Z tego co mi wiadomo, to dopiero ten rząd podjął działania naprawcze, m.in. poprzez pozbycie się tzw. złych długów" - podkreślał Latos.

Poseł PiS wyraził też nadzieję, że dialog dotyczący rozwiązania sporu w CZD będzie kontynuowany. Zaznaczył, że powinien on być prowadzony "w taki sposób, że funkcjonowanie placówek służby zdrowia, w tym CZD, nie będzie w żaden sposób zaburzone".