W czasie, gdy Bronisław Komorowski ma swoją konwencję wyborczą, on spotyka się z polskimi emigrantami. Andrzej Duda, przebywający z wizytą na Wyspach Brytyjskich, podkreślał, że rolą prezydenta jest prowadzenie rozmów i dialogu, a także bycie arbitrem w konfliktach społecznych.

"A o tym Bronisław Komorowski najwyraźniej zapomniał w ostatnich pięciu latach" - mówił kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta. Andrzej Duda zarzucał Bronisławowi Komorowskiemu, że nie miał czasu na rozmowę z rodzicami dzieci niepełnosprawnych protestujących w Sejmie czy z protestującymi przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Dlatego kandydat PiS-u uważa, że hasła obecnego prezydenta mówiące o zgodzie i dialogu są mało autentyczne.

Podczas konwencji wyborczej w Warszawie Bronisław Komorowski zaprezentował swoje hasło wyborcze: "Wybierz zgodę i bezpieczeństwo".
W czasie spotkania z Polakami w Londynie polityk PiS-u usłyszał, że do powrotu do kraju zniechęca ich między innymi konieczność płacenia wysokich składek społecznych. Andrzej Duda deklarował, że jest pierwszą osobą, która na poważnie chce zająć się reformą ZUS. Polityk PiS-u twierdzi, że od 1989 roku nie robił tego nikt.
Kandydat PIS przekonywał, że nie można dłużej czekać z reformą Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z jednej strony wysokie składki społeczne zniechęcają do podejmowania działalności gospodarczej, z drugiej emeryci słusznie narzekają na niskie emerytury.

Dopytywany przez dziennikarzy na konferencji prasowej o szczegóły propozycji zmian w ZUS-ie, Andrzej Duda poinformował, że po zwycięstwie w wyborach powoła Narodowa Radę Rozwoju. Zostaną do niej zaproszeni eksperci z różnych dziedzin, w tym ci, którzy przygotowują reformę ZUS.
Po południu Andrzej Duda w Londynie spotka się jeszcze między innymi z polską młodzieżą.