To właściwe osoby na właściwym miejscu. Rolą opozycji nie jest decydowanie o tym, kto wchodzi w skład Rady Ministrów - tak premier Ewa Kopacz odpowiedziała na krytykę wobec decyzji o powołaniu nowych pełnomocniczek rządu.

Urszula Augustyn będzie się zajmować wdrażaniem ustawy o bezpieczeństwie w szkołach, a Beata Małecka-Libera - ustawą dotyczącą zdrowia publicznego.

Opozycja ostro krytykowała decyzję o powołaniu pełnomocniczek. Ewa Kopacz przypomniała na konferencji prasowej, że to ona odpowiada za skład rządu. "Jeśli ktokolwiek z opozycji dzisiaj chce pełnić funkcję kadrowego, to nie tędy droga" - zaznaczyła.

Reklama

Ewa Kopacz podkreśliła, że jeśli pełnomocniczki się nie sprawdzą, to nie będzie się wahać z wyciągnięciem konsekwencji wobec nich. Jak jednak zapowiedziała, ewentualne decyzje personalne będzie podejmować "niezależnie od fali krytyki". Premier zaapelowała też do opozycji, by jej przedstawiciele powstrzymali się z osądami "do momentu, kiedy będzie można ocenić pracę tych pań".

W czasie konferencji Ewa Kopacz kilkukrotnie zapewniała, że nowe pełnomocniczki to osoby kompetentne, doświadczone i dobrze przygotowane do swojej funkcji.