Doniesienia o inwigilacji użytkowników na całym świecie przez amerykańskie służby specjalne sprawiły, że coraz więcej krajów chce uniezależnić się od serwerów w USA. Transfer danych obywateli miałby odbywać się w obrębie terytorium jednego państwa. Nad inicjatywą pracują już Niemcy, Brazylia i Rosja. Polskie władze i koncerny telekomunikacyjne nie śpieszą się jednak dołączyć do tego grona. – I dobrze - przekonują eksperci.
Aby uchronić swoich klientów przed szpiegostwem ze strony zagranicznych służb specjalnych, niemiecki Deutsche Telekom wystąpił do władz z propozycją wprowadzenia ustawowego zakazu przesyłki danych krajowych użytkowników przez zlokalizowane za granicą serwery. Transfer miałby się odbywać poprzez punkty węzłowe wewnątrz RFN.
Do tej pory takie pakiety danych niemieckich użytkowników przekazywane były okrężnymi drogami, przez serwery w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Bezpieczeństwo tych szlaków zostało jednak zakwestionowane po demaskatorskich informacjach Edwarda Snowdena o działalności szpiegowskiej brytyjskich i amerykańskich służb specjalnych. Funkcjonariusze mieli prowadzić systematyczny nadzór komunikacji internetowej i rozmów telefonicznych. W przypadku Niemiec amerykańska wewnętrzna agencja wywiadowcza NSA co miesiąc ściągała 500 mln danych lokalnych użytkowników. To więcej niż w przypadku każdego innego europejskiego kraju.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.