Andrysiak: Dajcie nam głowę Grzegorza Laty. Tylko za co?

Andrzej Andrysiak
Andrzej AndrysiakDGP
21 czerwca 2012

Jak to zwykle po klęskach, po których swoim zwyczajem śpiewamy „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”, chwilę po odpadnięciu naszej drużyny z Euro rozpoczęło się polowanie.

Ponieważ piłkarze mają status gwiazd (no i kogoś trzeba nosić na rękach), a trener Smuda sam poinformował o rezygnacji, oczy społeczeństwa skierowały się w stronę PZPN. A tam wiadomo: Lato, leśne dziadki, poruta i samo zło. Kibice, politycy, dziennikarze – wszyscy żądają głowy Grzegorza Laty. To przez niego ta klęska, nie dopilnował, nie przygotował, nie zorganizował. I jeszcze, człowiek bez wstydu, ma czelność się bronić.

A ja myślę, że jest wiele powodów, by żądać dymisji Laty, to akurat nie Euro. Brak szkoleń młodych piłkarzy, tolerowanie korupcji i bandyterki na stadionach – za każde z tych zjawisk odpowiada PZPN. Ale Euro?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.