Wielki pożar w Wólce Kosowskiej: dogaszanie potrwa zapewne do rana (ZDJĘCIA)

10 maja 2011

Dogaszanie pożaru hali magazynowo-biurowej w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej potrwa co najmniej do środy rano - informuje straż pożarna. Na razie nie ma informacji, by w pożarze ktoś ucierpiał, ale pewność strażacy będą mieć dopiero po przeszukaniu pogorzeliska.

Pożar wybuchł przed południem w hali o powierzchni 10 tysięcy metrów kwadratowych w Wólce Kosowskiej (powiat piaseczyński). Z ogniem walczyło kilkadziesiąt jednostek straży pożarnej; płomienie sięgały dachu budynku.

We wtorek wieczorem kpt. Karol Kierzkowski z mazowieckiej straży pożarnej poinformował, że ogień jest już przygaszony, ale działania strażaków będą trwać całą noc. "Pożar już się nie rozwija, ale ogień cały czas się tli. Mamy problemy z dojściem do wnętrza, do źródła pożaru, bo naruszona jest konstrukcja budynku" - powiedział.

Podkreślił, że dym, który powstał podczas pożaru, nie jest niebezpieczny dla okolicznych mieszkańców. "Nasi chemicy na bieżąco monitorowali skład powietrza w pobliżu, stężenie różnych związków chemicznych nie przekracza dopuszczalnych stężeń" - powiedział. Wcześniej strażacy apelowali do mieszkańców, by pozamykali okna, bo niebezpieczny jest każdy dym.

To kolejny pożar hali w Wólce Kosowskiej w ostatnich latach

Kierzkowski dodał, że w pożarze prawdopodobnie nikt nie ucierpiał, jednak podkreślił, że pewność strażacy zyskają dopiero po przeszukaniu pogorzeliska. Zaznaczył, że w hali, która spłonęła, nie był prowadzony handel, a jedynie przechowywano różne produkty, m.in. tekstylia.

Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji powiedziała PAP, że jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach pożaru. "Wcześniej musi zostać powołany biegły z zakresu pożarnictwa, trzeba też zrobić oględziny. Dopóki nie zostanie zakończona akcja gaśnicza, nie mogą tam wkroczyć policjanci" - dodała.

To kolejny pożar hali w Wólce Kosowskiej w ostatnich latach. W sierpniu 2009 r. z ogniem przez 17 godzin walczyły 42 jednostki straży pożarnej. Spłonęło ok. 100 boksów, a straty sięgnęły milionów zł. Podczas pożaru nikt nie został poszkodowany. Przyczyną wybuchu ognia było zwarcie instalacji elektrycznej.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.