Na przykładzie wczorajszego spotkania Emmanuela Macrona z Władimirem Putinem w Fort de Brégançon na południu Francji wyraźnie widać, jak niską cenę płaci Rosja za łamanie prawa międzynarodowego. Rosyjski prezydent od 2014 r. nie poszedł właściwie na żadne istotne ustępstwo wobec Zachodu. Tymczasem jest przyjmowany przez przywódców tego Zachodu, tak jakby nie było aneksji Krymu, separatystycznych republik, rzezi Aleppo czy ataku chemicznego na Siergieja Skripala.
Wystarczyło, że w ubiegłym tygodniu kontrolowany przez Kreml sąd zamienił areszt śledczy na domowy dla zatrzymanego w Rosji i oskarżanego o defraudacje francuskiego inwestora Philippe’a Delpala, by Paryż stracił hamulce w wyciąganiu Putina z międzynarodowej izolacji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane
