Decyzja o wpisaniu szefowej Fundacji Otwarty Dialog na czarną listę SIS i objęcie jej zakazem wjazdu do strefy Schengen była błędem. Tak jak przewidywaliśmy w DGP, motywowana – w dużej mierze politycznie – ofensywa przeciw Ludmyle Kozłowskiej wcześniej czy później napotkałaby na opór ze strony któregoś z państw UE, które podziela pogląd o kryzysie demokracji w Polsce.
Niezależnie od poważnych wątpliwości wokół finansów FOD, na podważenie decyzji polskich władz jako pierwsi zdecydowali się Niemcy. Berlin po raz kolejny udowodnił, że nie traktuje polskiego rządu poważnie.
Autopromocja
Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane
