Parafianowicz i Potocki: O sile kompromatu, czyli co łączy Kozłowską i Macierewicza

Raport prokuratury generalnej Ukrainy, w którym figuruje nazwisko Ludmyły Kozłowskiej, zarzuca jej zdradę państwa i wspieranie organizacji terrorystycznych. Dokument jest podpisany przez ówczesnego zastępcę prokuratora generalnego Witalija Kaśkę. Są na nim pieczątki, nagłówki i sygnatury. Jedyną słabością jest fakt, że to fałszywka. Aby to ustalić, wystarczyło się skontaktować z Kaśką.

 Ten nie tylko powiedział DGP, że nie podpisał się pod tym dokumentem, ale i stwierdził, że materiały w takiej formie w prokuraturze po prostu nie powstawały. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by przez niemal tydzień w niektórych mediach i na kontach twitterowych osób przekonanych o uwikłaniu szefowej Fundacji Otwarty Dialog powoływano się na ten właśnie raport. Nikt nie pokusił się o jego weryfikację.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.