Szemrany oligarcha wykorzystał ABW do rozprawy z mołdawską opozycją. Polskie MSZ dyskretnie próbuje minimalizować straty.

Kontrolowana przez mołdawskiego oligarchę Vladimira Plahotniuca Partia Demokratyczna (PD) złożyła w parlamencie wniosek o powołanie komisji śledczej, która ma wyjaśnić związki szefowej Fundacji Otwarty Dialog Kozłowskiej z ugrupowaniami opozycyjnymi. Na celowniku znalazły się Platforma Godność i Prawda (PPDA) oraz Partia Akcja i Solidarność (PAS). Obie formacje uznawane są za proeuropejskie. Kwestionują one również politykę uwłaszczania się na państwie prowadzoną od lat przez Plahotniuca.

Co więcej, z liderką PAS i zarazem byłą minister edukacji Mołdawii Maią Sandu – już po wydaniu oświadczenia ABW w sprawie Kozłowskiej – spotkał się polski ambasador w Kiszyniowie. Jak wynika z jej relacji, Bartłomiej Zdaniuk miał wyrazić żal, że media i politycy bliscy Plahotniucowi wykorzystali działania polskiego państwa, aby uderzyć w opozycję. Polska ambasada w Kiszyniowie potwierdziła w e-mailu do nas informacje o tym spotkaniu.