Dla jednej strony grabież w białych rękawiczkach, dla drugiej konieczne korekty granic. W ostatnich tygodniach MSWiA sugerowało, że nie zgodzi się na zmiany granic gmin tam, gdzie nie ma zgody samorządów. A potem się zgodziło. Mniejsze gminy czują się oszukane, a miasta cieszą się z nowych terenów inwestycyjnych.
Negocjacje w sprawie przyszłorocznych zmian granic gmin trwały przez ostatnie kilka tygodni. W pierwotnej wersji projektu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomendowało Radzie Ministrów tylko te, co do których była obopólna zgoda zainteresowanych samorządów. Miał być to punkt wyjścia do rozpoczynających się prac nad zmianami przepisów – chodzi m.in. o ograniczenie częstotliwości składania wniosków o zmiany granic czy uregulowanie rozliczeń finansowych między samorządami.
MSWiA zmieniło zdanie po ubiegłotygodniowym spotkaniu w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) i uwzględniło część spornych wniosków (patrz: infografika). Nową wersję projektu przedstawiło jednak dopiero w poniedziałek po południu, a więc na trzy dni przed upłynięciem terminu na przyjęcie rozporządzenia przez rząd. Decyzja musi być podjęta do końca lipca, a zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2026 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.