Sędziowie już nie chcą być chłopcami do bicia

17 października 2014

Debata

Powołanie rzecznika prasowego wszystkich sądów powszechnych to pomysł na to, jak poprawić wizerunek środowiska. Propozycja pojawiła się w trakcie debaty DGP, podczas której zastanawiano się, dlaczego w społeczeństwie dominuje pogląd o nepotyzmie, korupcji i oportunizmie w sądownictwie.

– Sędziowie są przyuczeni milczeć i przeczekać. Oficjalna reakcja rzeczników prasowych jest często spóźniona. Co gorsze, bronią sądownictwa przez atak, a to nie jest najlepsze dla budowy autorytetu – oceniła prof. Ewa Łętowska.

Dyskutanci nie mieli wątpliwości, że za negatywny wizerunek sądów nie można winić tylko coraz bardziej stabloidyzowanych mediów.

– Istnieje przyzwolenie społeczne na robienie z sędziów chłopców do bicia. A jednostkowe złe sytuacje, które występują w każdym zawodzie, są podnoszone do rangi zwyczaju, normalności – stwierdziła I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf.

I stąd pomysł przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa prof. Romana Hausera, by w systemie wymiaru sprawiedliwości, być może np. przy KRS, pojawiła się instytucja rzecznika prasowego sądów powszechnych.

– Chodzi o to, by być transparentnym, pokazywać wymiar sprawiedliwości społeczeństwu, tłumaczyć jego mechanizmy, ale też słuchać głosów oceniających czy krytycznych – zaznaczył Łukasz Bojarski, członek zarządu Instytutu Prawa i Społeczeństwa INPRIS.

Zdaniem prof. Ewy Łętowskiej sędziowie muszą ponadto popracować nad sposobem, w jaki zwracają się do opinii publicznej.

– Bieda polega na tym, że w uzasadnieniach wiele rzeczy pisze się na okrągło, tak żeby nic nie powiedzieć. A jak który sędzia próbuje się wyłamać ze złej rutyny wyniosłego milczenia (przykład sędziego Tuleyi czy zabierającej głos w mediach sędzi Piwnik), to dostaje po uszach – stwierdziła.

Uczestnicy debaty zgodzili się również, że negatywna ocena sądownictwa w społeczeństwie jest związana m.in. z brakiem jasnych kryteriów i możliwości starannej oceny kandydatów na sędziów. – Mówiąc prowokacyjnie, to jedyny zawód w kraju, gdzie można dostać pracę bez złożenia CV i odbycia interview – stwierdził Łukasz Bojarski.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.