Autopromocja

Rząd chce zarobić na opłatach za wodę kosztem przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych. Zapłacą za to mieszkańcy?

woda kanalizacja
Przeciąć spory i wprowadzić jednolite metody naliczania ma nowelizacja. ShutterStock
10 października 2018

Opłaty za usługi wodne będą naliczane na zasadach mniej korzystnych dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych. Zarobi na tym rządowy regulator. Niewykluczone, że kosztem mieszkańców.

To tylko jedna ze zmian przewidzianych w nowelizacji ustawy – Prawo wodne (Dz.U. z 2018 r. poz. 650 ze zm.), którą przedstawiło Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Resort majstruje przy tych przepisach już trzeci raz. Wciąż nie nadąża jednak z łataniem dziur w kolosalnej ustawie, która z początkiem roku wywróciła gospodarkę wodną do góry nogami.

Po wejściu w życie prawa wodnego to nowo powołana instytucja Wody Polskie ustala wysokość i pobiera opłaty za usługi wodne. Dzielą się one na stałe (zasobowe lub abonamentowe) i zmienne, czyli zależne od faktycznych poborów wody. Są też naliczane na podstawie trzech parametrów: jednostkowej stawki opłaty (określonej w rozporządzeniu), czasu (liczby dni) i maksymalnej ilości pobieranej wody w metrach sześciennych na sekundę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.