Sąd Najwyższy poszedł na skróty: Zamiast zawieszenia niektórych przepisów, mógł zdecydować się na inne instrumenty prawne

Cel w postaci opóźnienia procesu odsyłania w stan spoczynku kolejnych sędziów Sądu Najwyższego można było osiągnąć w mniej kontrowersyjny sposób, niż to zrobił SN, podejmując decyzję o czasowym zawieszeniu niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.).

– To, co zrobił SN, było po prostu pójściem na skróty – stwierdza dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem taki sam efekt można by było uzyskać, wykorzystując inne instrumenty prawne.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png