Za ustalenia w kwestii elektrycznych hulajnóg zapłacą użytkownicy [WYWIAD]
- Brak regulacji sprawiał, że dochodziło do kuriozalnych interpretacji przepisów przez policję, która uznawała, że kierujący hulajnogą, jadący 30 km/h, jest pieszym - mówi w rozmowie z DGP Jan Sakławski, radca prawny z Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.