Sądowi lekarskiemu nie wolno przechodzić do porządku dziennego nad poważnymi zarzutami co do opinii biegłych, które miały znaczący wpływ na orzeczenie dyscyplinarne. Zwłaszcza gdy zarzuty te dotyczą błędów merytorycznych lub braku bezstronności tych biegłych. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła lekarza dentysty, obwinionego o popełnienie błędów lekarskich podczas leczenia jednej z pacjentek, której wszczepił implanty zębowe. Po pewnym czasie od zabiegu doszło do komplikacji. Pacjentka skierowała na dentystę skargę do miejscowej izby lekarskiej i wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Okręgowy Sąd Lekarski (OSL) w I instancji uznał go za winnego błędów medycznych oraz dopatrzył się uchybień w prowadzeniu dokumentacji. Wymierzył więc karę nagany.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.