Na samozatrudnienie uciekli przed bezrobociem. Teraz zarabiają więcej niż na etacie

Firma, biznes, praca
"Czasem zazdroszczę ludziom, którzy o godz. 16 mogą się spakować, iść do domu i niczym nie przejmować"ShutterStock
11 stycznia 2013

Założyli własną firmę, bo nie mieli wyjścia – uciekali przed bezrobociem. A teraz zarabiają dużo więcej niż na etacie. Sami wyznaczają sobie godziny pracy i przyznają wolne. Są dużo odporniejsi na infekcje niż zwykli ludzie. Jest ich już milion

Albo zakładasz działalność gospodarczą, albo musimy się pożegnać – takie ultimatum, zamiast spodziewanej pochwały za kilka wyjątkowo udanych projektów, usłyszała niedawno Anna, pracownica dużego wydawnictwa. – W pierwszym odruchu chciałam powiedzieć swoim szefom, by się wypchali. Całe zawodowe życie, czyli ponad 12 lat, miałam etat i nie zamierzałam z niego dobrowolnie rezygnować tylko dlatego, że ktoś postanowił poprawić wynik finansowy firmy i zaoszczędzić właśnie na mnie – wspomina Anna.

Pobieżne rozejrzenie się po rynku, e-mailowa korespondencja z bezrobotnymi kolegami z branży i dwie rozmowy kwalifikacyjne w innych koncernach medialnych oferujących – jak się okazało – tylko niskopłatne umowy śmieciowe, zweryfikowały jej pogląd. I tak z początkiem grudnia, po krótkiej wizycie w urzędzie gminy (osławione „jedno okienko”, o dziwo, zadziałało) Anna zasiliła liczącą ponad milion osób rzeszę polskich przedsiębiorców, którzy są jedynymi pracownikami własnych firm.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.