Autopromocja

Pracodawcy unikają płacenia składek ZUS od umów cywilnoprawnych. Ministerstwo grozi oskładkowaniem wszystkich zleceń

ZUS
Zleceniobiorcy często sami są zainteresowani tym, by nie płacić zbyt dużych składek. Przepisy nakazują, że do opłacania daniny jest zobowiązany każdy płatnik. ShutterStock
27 kwietnia 2016

Pracodawcy unikają płacenia danin na ZUS od umów cywilnoprawnych. Ministerstwo grozi więc oskładkowaniem wszystkich zleceń, nie tylko tych do wysokości płacy minimalnej.

Od 1 stycznia tego roku firmy muszą płacić składki od umów-zleceń do czasu osiągnięcia kwoty płacy minimalnej. Taki obowiązek wprowadziła ustawa z 23 października 2014 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2014 r. poz. 1831 ze zm.). I choć ZUS odnotował w tym roku wzrost wpływów, to jednak nie wiadomo, czy spowodowały to nowe przepisy.

Trudne rachunki

ZUS podsumował pierwsze trzy miesiące tego roku, od kiedy zaczęły obowiązywać przepisy nakazujące opłacanie składek od umów-zleceń, których łączna podstawa wymiaru jest niższa od minimalnego wynagrodzenia (obecnie 1850 zł). Okazuje się, że średnia liczba osób ubezpieczonych z tytułu umów-zleceń wzrosła o zaledwie 45 tys., co w efekcie spowodowało, że średnie wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zwiększyły się w ciągu pierwszych miesięcy tego roku o niecałe 50 mln zł. Przy czym nie wiadomo, czy ta tendencja do końca roku zostanie utrzymana. Warto zaznaczyć, że rząd Ewy Kopacz, który wprowadził składkowanie zleceń do płacy minimalnej, liczył, iż w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów do ZUS trafi dodatkowe 340 mln zł, zaś w 2036 r. aż miliard złotych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.