Autopromocja

Trzeba uporządkować liczenie pensji za urlop. Ale zmiany w nowym kodeksie są kosmetyczne

pieniądze, kasa, banknot
Wynagrodzenie urlopowe wszyscy liczą, jak chcą. ShutterStock
30 marca 2018

Naliczanie pensji za urlop od lat stwarza problemy. Eksperci wskazują, że wielu kadrowców robi to źle – często też na niekorzyść pracowników. Co więcej, systemy płacowe są nastawione na jedną opcję, a przez to niejednokrotnie wprowadzają w błąd. Tymczasem przepisy mówią o potrzebie indywidualnego podejścia.

Artykuł 172 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 108 ze zm.; dalej: k.p.) jest jednym z rzadziej wykładanych przepisów kodeksowych. Stanowi, że za czas urlopu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, jakie by otrzymał, gdyby w tym czasie pracował. Zmienne składniki wynagrodzenia mogą być obliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia z okresu trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu; w przypadkach znacznego wahania wysokości wynagrodzenia okres ten może być przedłużony do 12 miesięcy.

Kadrowcom wszystko wydaje się jasne. Jak jednak twierdzą prawnicy, wcale tak nie jest. W przepisie czai się bowiem kilka pułapek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.