Autopromocja

Zakaz dorabiania w nowym kodeksie pracy: Pracodawca zapłaci pracownikowi za donos na jego rodzinę?

praca biznes podatki
Dodatkowe wynagrodzenie, jakie pracownik miałby otrzymywać za wyłączność, nie byłoby właściwie zabezpieczone.ShutterStock
28 marca 2018

Zatrudniony na cały etat będzie mógł się zobowiązać do niepodejmowania żadnej dodatkowej pracy poza macierzystą firmą. A nawet do informowania o konkurencyjnej działalności swoich bliskich.

Takie propozycje zawiera projekt nowego kodeksu pracy przygotowany przez komisję kodyfikacyjną. Jeśli firma wypłaciłaby pracownikowi dodatkowe wynagrodzenie, mogłaby żądać wyłączności – podwładny nie mógłby po godzinach wykonywać żadnej innej pracy czy działalności gospodarczej. Oczywiście jeśli sam się do tego zobowiąże, podpisując umowę z zatrudniającym. Cel takiego rozwiązania jest zrozumiały – pracownicy często dorabiają sobie w czasie teoretycznie wolnym. To zaś odbija się na ich efektywności w macierzystej
firmie, a nawet rodzi ryzyko wypadku przy pracy. Przedsiębiorca płaciłby zatem dodatkowo, by mieć pewność, że podwładny jest zawsze przygotowany do wykonywania obowiązków. Szkopuł w tym, że kontrakty ograniczające inną działalność najczęściej przedstawia się do podpisu wraz z umową o pracę. Kandydatowi zależy wtedy na zdobyciu etatu i nie zastanawia się on nad konsekwencjami własnych zobowiązań.

– Obecnie sytuacja na rynku pracy jest dobra dla zatrudnionych, ale w razie jej pogorszenia taka umowa uniemożliwi legalne dorabianie do pensji. Skutkiem byłby zapewne wzrost zatrudnienia na czarno – uprzedza dr Maciej Chakowski z firmy doradczej C&C Chakowski & Ciszek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.