W końcu stycznia w urzędach pracy zarejestrowanych było ponad 1,1 mln kobiet. To o 31 tys. (o 2,9 proc.) więcej niż przed rokiem – wynika ze wstępnych danych resortu pracy. Tymczasem bezrobotnych mężczyzn było nieco ponad milion – o blisko 15 tys. (o 1,4 proc.) mniej niż przed rokiem.
Z danych resortu pracy wynika również, że także w 2011 roku rosła liczba bezrobotnych kobiet, a mężczyzn spadała.
Dlaczego tak się dzieje? – Przyczyn jest kilka, ale skutek jeden – kobiety mają większe trudności ze znalezieniem pracy niż mężczyźni – mówi Piotr Rogowiecki, ekspert rynku pracy w organizacji Pracodawcy RP. Pracodawcy wolą bowiem zatrudniać mężczyzn, ponieważ uważają, że są bardziej dyspozycyjni. – Tak może postępować część przedsiębiorców, ponieważ przy spowolnieniu gospodarczym może się obawiać obciążeń związanych z macierzyństwem – dodaje Rogowiecki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.