Pracownik może ujawnić swoje zarobki, jeśli podejrzewa, że firma stosuje dyskryminację płacową - mówi Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Pracodawcy w umowach o pracę często zobowiązują pracowników do nieprzekazywania informacji o wysokości swojego wynagrodzenia. Sąd Najwyższy orzekł jednak, że pracownik nie musi spełniać tego obowiązku i może ujawnić wysokość pensji współpracownikom, jeśli podejrzewa, że w firmie dochodzi do dyskryminacji płacowej. Czy umownych klauzul tajności wynagrodzeń trzeba więc przestrzegać?
W zasadzie kwestia ta nie dotyczy ochrony danych osobowych, lecz konstrukcji stosunku pracy i podstaw jego zawierania. W pewnych sytuacjach w celu przeciwdziałania dyskryminacji wykonywanie operacji na danych osobowych może być uzasadnione. Niemniej stwierdzić należy, że co do zasady pracownik musi dochować lojalności wobec swojego pracodawcy. Obowiązek ten istnieje niezależnie od tego, czy wspomniana klauzula tajności wynagrodzenia jest częścią umowy o pracę, czy też nie. Co więcej, różnego rodzaju dodatkowe klauzule wprowadzane do umów o pracę za zgodą zatrudnianego są wątpliwe z punktu widzenia dobrowolności wyrażenia takiej zgody. Nigdy nie mamy pewności, czy pracownik dobrowolnie zgodził się na pewne ograniczenia dotyczące obrotu danymi o charakterze osobowym. Jest przecież słabszą stroną stosunku pracy i jeśli zależy mu na zatrudnieniu, może ugiąć się pod presją pracodawcy, który chce określone rozwiązania wprowadzać do łączącego ich kontraktu. Podsumowując: pracownik musi być lojalny wobec pracodawcy, a ten ma prawo określenia warunków wynagrodzenia w dowolny sposób, ale tak, aby nie dyskryminować zatrudnionych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.