Autopromocja

Kasacja w sprawach pracowniczych przy wyższym progu wartości przedmiotu zaskarżenia?

Sąd, sprawiedliwość, sędzia
Wiele roszczeń majątkowych z zakresu prawa pracy jest bowiem ograniczonych do wysokości trzech pensji (np. odprawy). ShutterStock
18 czerwca 2015

Sąd Najwyższy po raz kolejny postuluje podwyższenie progu wartości przedmiotu zaskarżenia, który umożliwia złożenie kasacji w sprawach pracowniczych

Obecnie wynosi on 10 tys. zł. Szanse na podwyższenie tej kwoty są jednak nikłe. W informacji o swojej działalności w 2014 r. SN podkreśla, że przedstawiany już w ubiegłorocznym sprawozdaniu postulat nie został dotychczas zrealizowany. I to pomimo tego że liczba skarg kasacyjnych wpływających do Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W ubiegłym roku padł rekord – wpłynęło ich 2174 (wobec 2132 w 2013 r.). Najwięcej skarg przybyło jednak w 2012 r. (wzrost z 1660 w 2011 r. do 2131, czyli o 28 proc.). Taki przyrost może powodować wydłużenie czasu postępowań. W 2014 r. SN rozpatrzył 1955 skarg (o 166 mniej niż w 2013 r.), a 1229 spraw pozostało do zakończenia w kolejnym roku (o 219 więcej niż w 2013 r.). Dlaczego do tej pory nie podniesiono progu wartości przedmiotu zaskarżenia, skoro w przypadku innych praw majątkowych wynosi on 50 tys. zł?

– Rozumiem postulat SN z punktu widzenia ekonomiki procesowej. Jednak w przypadku spraw pracowniczych takie podwyższenie zablokowałoby wielu osobom możliwość dochodzenia swoich roszczeń przed SN – tłumaczy dr Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater.

Wiele roszczeń majątkowych z zakresu prawa pracy jest bowiem ograniczonych do wysokości trzech pensji (np. odprawy). Już przy obecnym progu osoba zarabiająca minimalne wynagrodzenie (1750 zł w 2015 r.) nie może w takich sprawach składać kasacji (3 x 1750 = 5 250 zł). Pułap 10 tys. zł tylko nieznacznie przekraczają zaś osoby otrzymujące średnią krajową (4054,89 zł w I kwartale 2015 r.; 3 x 4054,89 = 12 164,67 zł).

– W praktyce spośród tych częściej dochodzonych roszczeń jedynie te o wypłatę wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych nie są tak limitowane – tłumaczy dr Magdalena Zwolińska.

Jeśli próg zostałby podwyższony (i to zapewne raczej znacząco, skoro SN przywołuje kwotę 50 tys. zł w innych sprawach majątkowych), tylko najlepiej zarabiający pracownicy mogliby składać skargi do SN. A to – biorąc pod uwagę wysokość zarobków – mogłoby oznaczać istotne ograniczenie prawa do sądu. ©?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.