Krajobraz po bitwie o etaty. Komentarz o niedoszłej reformie PIP

2025.10.08 Warszawa | Posiedzenie Rady Ministrów | Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
W sprawie reformy PIP premier Donald Tusk wezwał do tablicy dwie ministry - Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (w środku z lewej, 8 października 2025 r., posiedzenie Rady Ministrów) i Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (w środku z prawej)KPRM/Materiały prasowe
6 stycznia, 21:36

Ministry Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie mają powodów do radości. Premier Donald Tusk dość brutalnie zarzucił im, że albo nie dopilnowały powierzonych zadań i celów, albo zrealizowały je w sposób nieakceptowalny. W efekcie ich praca trafi do kosza. Gorzka to dla nich lekcja tego, jak robi się politykę. Pytanie co dalej z Państwową Inspekcją Pracy i kamieniem milowym?

Projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy, który zakładał, że inspektor będzie mógł przekształcać umowy zlecenia lub B2B w etaty, przeszedł do lamusa (przynajmniej w tym kształcie). Stało się to w sposób co najmniej karykaturalny. Okazało się bowiem, że najgoręcej komentowana w ostatnim czasie propozycja zmiany prawa to właściwie wybryk dwóch pań minister, a premier w zasadzie nic o tym nie wiedział. Ba, może nawet został wprowadzony w błąd.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png