Według danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja roczna w styczniu wyniosła 2,2 proc., podczas gdy analitycy spodziewali się 1,9 proc. Mimo tej różnicy wynik oznacza utrzymanie dynamiki cen w granicach celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy. Ostatni raz równie korzystny poziom odnotowano w marcu 2024 r., czyli niemal dwa lata wcześniej.
Jan Karczewski, dyrektor ds. klientów strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski w rozmowie z serwisem Business Insider, ocenił sytuację jednoznacznie: "Aktualne wyceny rynkowe wskazują na scenariusz trwałego zakotwiczenia inflacji w pobliżu celu NBP w średnim okresie. Taki obraz sprzyja dalszemu luzowaniu polityki pieniężnej"
Stabilizacja inflacji oznacza powrót do warunków bardziej przewidywalnych po okresie gwałtownych wzrostów cen wywołanych pandemią, emisją pieniądza i szokami kosztowymi związanymi z wojną w Ukrainie oraz globalnym wzrostem cen surowców.
Niska inflacja zwiększa realne wynagrodzenia i siłę nabywczą pracowników
Spadek dynamiki cen ma bezpośredni wpływ na sytuację pracowników. Inflacja powoduje bowiem opóźniony spadek realnej wartości wynagrodzeń – pensje są podnoszone dopiero po okresie wzrostu cen, co oznacza, że przez wiele miesięcy pracownicy ponoszą wyższe koszty życia bez odpowiedniej rekompensaty.
Przy inflacji na poziomie 2,2 proc. realna utrata wartości pieniądza jest znacznie mniejsza niż w latach 2021–2023, gdy ceny rosły nawet o kilkanaście procent rocznie. Oznacza to, że wzrost wynagrodzeń, nawet umiarkowany, przekłada się na faktyczną poprawę sytuacji finansowej gospodarstw domowych.
Wysoka inflacja działała wcześniej na korzyść przedsiębiorstw i budżetu państwa, ponieważ ceny rosły szybciej niż wynagrodzenia, zwiększając marże firm i wpływy podatkowe. Obecnie mechanizm ten ulega osłabieniu.
Waloryzacja emerytur 5,3 proc. i niższa inflacja poprawiają realną sytuację seniorów
Stabilizacja inflacji jest szczególnie korzystna dla emerytów. Waloryzacja świadczeń następuje raz w roku, co oznacza, że przez wcześniejsze miesiące seniorzy odczuwają skutki wzrostu cen bez natychmiastowej rekompensaty.
W 2025 r. waloryzacja emerytur i rent wynosi 5,3 proc., wobec 5,5 proc. rok wcześniej. Jednocześnie inflacja w tym okresie była znacznie niższa, co oznacza, że realna wartość świadczeń spadła jedynie o 2,2 proc. w ciągu roku. To znacząco lepszy wynik niż w okresie wysokiej inflacji, gdy realna siła nabywcza emerytur spadała znacznie szybciej.
Stopy procentowe, WIBOR i raty kredytów. Ile mogą zaoszczędzić kredytobiorcy
Spadająca inflacja zwiększa prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Obecnie główna stopa referencyjna wynosi 4 proc., a rynek oczekuje jej obniżki w najbliższych miesiącach.
Optymistyczne prognozy zakładają spadek stóp nawet do poziomu 3,25 proc. w tym roku, podczas gdy prezes NBP Adam Glapiński wskazywał poziom około 3,5 proc.
Obniżka stóp procentowych przekłada się bezpośrednio na wysokość rat kredytów hipotecznych. W przypadku kredytu na 500 tys. zł:
- obniżka stóp o 0,5 pkt proc. oznacza oszczędność około 155 zł miesięcznie,
- obniżka o 0,75 pkt proc. zwiększa oszczędność do około 231 zł miesięcznie.
Niższe stopy procentowe oznaczają również spadek oprocentowania kredytów inwestycyjnych, co zwiększa skłonność firm do podejmowania nowych projektów.
Inwestycje firm i stabilność cen
Inflacja ma kluczowe znaczenie dla inwestycji przedsiębiorstw. Wysoka dynamika cen zwiększa ryzyko przekroczenia kosztów projektów i może prowadzić do ich opóźnienia lub rezygnacji.
Przykładem jest projekt Olefin III realizowany przez Orlen. Początkowo w 2018 r. koszt inwestycji szacowano na 8,3 mld zł, jednak w czerwcu 2021 r. wzrósł on do 13,5 mld zł, a dwa lata później osiągnął poziom aż 25 mld zł. Głównymi przyczynami były wzrost cen materiałów, niedobór pracowników oraz skutki wojny w Ukrainie.
Stabilna inflacja zmniejsza ryzyko takich gwałtownych wzrostów kosztów i sprzyja zwiększeniu liczby inwestycji.
Zyski firm a inflacja. Rekordowe 251 mld zł w czasie wysokiej inflacji
Inflacja nie zawsze działa negatywnie na przedsiębiorstwa. W okresach wysokiej dynamiki cen firmy często zwiększają zyski, ponieważ mogą szybciej podnosić ceny niż wynagrodzenia.
W 2022 r., gdy inflacja osiągnęła szczyt na poziomie 17,9 proc., firmy w Polsce osiągnęły rekordowy zysk netto wynoszący 251 mld zł, co oznaczało wzrost o 13 proc. rok do roku.
Dla porównania, w ubiegłym roku przy niskiej inflacji zysk netto wyniósł 174 mld zł. Oznacza to, że stabilizacja cen ogranicza możliwość zwiększania marż w takim tempie jak wcześniej.
Koszty obsługi długu publicznego i obligacje. Budżet państwa zyskuje na niższych stopach
Spadek inflacji oznacza również niższe koszty obsługi długu publicznego. W listopadzie 2025 r. koszty obsługi długu wyniosły 68,2 mld zł, co stanowiło 8,8 proc. wydatków budżetu i aż 13 proc. dochodów państwa.
Obniżenie stóp procentowych o 0,5 pkt proc. może przynieść oszczędności dla budżetu w wysokości około 2,4 mld zł w pierwszym roku.
Dodatkowo rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich spadła poniżej 5 proc. po raz pierwszy od stycznia 2024 r., co oznacza niższe koszty finansowania zadłużenia.
Inflacja, PKB i konsumpcja. Stabilne ceny sprzyjają wzrostowi gospodarczemu
Inflacja wpływa bezpośrednio na wzrost gospodarczy poprzez konsumpcję i inwestycje. Wysoka inflacja ogranicza realną siłę nabywczą gospodarstw domowych, co zmniejsza popyt na towary i usługi.
Stabilizacja cen sprzyja wzrostowi konsumpcji, ponieważ dochody realne rosną szybciej. Jednocześnie przedsiębiorstwa chętniej inwestują, gdy koszty są przewidywalne, a kredyty tańsze.
Historia pokazuje, że okresy niskiej inflacji mogą sprzyjać wzrostowi gospodarczemu. W latach 2014–2016, mimo deflacji, stopa bezrobocia w Polsce spadła z 14 proc. do 8,2 proc., a inwestycje krajowe i zagraniczne przyczyniły się do wzrostu wynagrodzeń i konsumpcji.