- Markę odzieżową Nowrocky promują zdjęcia prezydenckich fotografów
- Logotyp Nowrocky należy do Niny Nawrockiej
- Zakaz komercyjnego wykorzystywania wizerunku sportowców w trakcie igrzysk
- Prezydent Nawrocki złamał przepisy i naraził polską kadrę olimpijską
- Konsekwencje działań Nawrockiego mogą być dotkliwe dla sportowców
W ostatnim czasie, po rozpoczęciu zimowych igrzysk olimpijskich, prezydent Karol Nawrocki, przebywając pośród członków polskiej kadry olimpijskiej, sfotografował się w koszulce i czapce marki Nowrocky. Zdjęcia zostały zamieszczone na stronie Nowrocky.pl i wykorzystane w celu promowania marki i sklepu. Według ekspertów prezydent złamał prawo ze względu na zakaz komercyjnego wykorzystywania wizerunku sportowców podczas igrzysk olimpijskich.
Markę odzieżową Nowrocky promują zdjęcia prezydenckich fotografów
Internetowy sklep z gadżetami Nowrocky.pl jest promowany za pomocą zdjęć wykonanych przez Kancelarię Prezydenta. Mimo zapewnień Pałacu Prezydenckiego dotyczących braku związku marki odzieżowej Nowrocky z prezydentem Nawrockim i Kancelarią Prezydenta, na stronie sklepu Nowrocky.pl w celu reklamowym pojawiły się fotografie Karola Nawrockiego z członkami kadry olimpijskiej. Zdjęcia zostały zrobione w Mediolanie, gdzie w zeszły piątek 6 lutego 2026 r. rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie. Na zdjęciach prezydent eksponuje koszulkę marki Nowrocky, pozując w otoczeniu sportowców.
Logotyp Nowrocky należy do Niny Nawrockiej
Z rejestrów państwowych wynika, że nazwa i logotyp marki Nowrocky są zastrzeżone. Do Urzędu Patentowego wpłynął w tej sprawie wniosek od Niny Nawrockiej, siostry prezydenta Karola Nawrockiego.
Zakaz komercyjnego wykorzystywania wizerunku sportowców w trakcie igrzysk
40. reguła Karty Olimpijskiej, rozpatrując ją w kontekście Polskiego Komitetu Olimpijskiego, mówi o tym, że od momentu złożenia ślubowania olimpijskiego do zakończenia Gali Olimpijskiej uczestnicy igrzysk olimpijskich nie mogą podlegać żadnym działaniom komercyjnym.– Dotyczy to nie tylko reklamowania czegokolwiek w trakcie igrzysk, ale także emisji treści komercyjnych w mediach tradycyjnych czy społecznościowych – przypomina Tomasz Redwan, menedżer marketingu sportowego i sponsoringu, założyciel i członek Zarządu Polskiej Fundacji Olimpijskiej. W latach 1991-1993 dyrektor marketingu i promocji w Polskim Komitecie Olimpijskim.
Zgodnie z art. 40 par. 3 Karty Olimpijskiej „poza sytuacjami dozwolonymi przez Komitet Wykonawczy MKOl, żaden zawodnik, działacz lub inny personel ekipy, który uczestniczy w Igrzyskach Olimpijskich, nie może zezwolić na wykorzystanie swojej osoby, nazwiska, wizerunku lub wyników sportowych w celach reklamowych podczas Igrzysk Olimpijskich”.
Prezydent Nawrocki złamał przepisy i naraził polską kadrę olimpijską
Tomasz Redwan zastanawia się, dlaczego polski prezydent zdecydował się zamieścić zdjęcie z polskimi olimpijczykami w komercyjnym kontekście w trakcie trwania igrzysk olimpijskich.
– Moim zdaniem prezydent Nawrocki wykazał się brakiem znajomości przepisów i nieodpowiedzialnością. Myślę, że nie był świadomy konsekwencji wykorzystania wizerunku sportowców w komercyjnym świetle w trakcie igrzysk olimpijskich – mówi Redwan. – Ponadto, jeżeli stawia się sklep internetowy z wątpliwą kreacją marketingową i zarabiają na tym bliscy prezydenta, to jest polityczna, społeczna i marketingowa chucpa. Prezydent RP powinien być poza wszelkimi podejrzeniami – podkreśla menedżer.
Były dyrektor marketingu i promocji w Polskim Komitecie Olimpijskim wyjaśnia, że prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w wiosce olimpijskiej i spotkania z polskimi sportowcami powinien mieć na sobie strój olimpijski Reprezentacji Polski.
– Gdy pracowałem w Polskim Komitecie Olimpijskim, zawsze dbaliśmy o to, żeby każdy przedstawiciel RP, jadąc na igrzyska, był wyposażony w podstawowy strój olimpijski i wyglądał dokładnie tak samo, jak każdy reprezentant Polski, zarówno zawodnik i zawodniczka, jak i trener. Jeśli prezydent uczestniczy w zawodach sportowych, może założyć, co chce, natomiast na terenie igrzysk olimpijskich nie wolno mu takich rzeczy robić. Jest przedstawicielem naszego kraju i obowiązuje go strój olimpijski – podkreśla Redwan.
Konsekwencje działań Nawrockiego mogą być dotkliwe dla sportowców
Założyciel i członek Zarządu Polskiej Fundacji Olimpijskiej wskazuje możliwe konsekwencje działań prezydenta Karola Nawrockiego.
– Jeśli sklep Nowrocky.pl wykorzystał zdjęcie do reklamowania swoich produktów, podpada to pod regułę 40. Karty Olimpijskiej i stanowi wykroczenie. Konsekwencje mogą być podwójne. Po pierwsze, uczestnik igrzysk olimpijskich, którego wizerunek będzie wykorzystany w sposób komercyjny, zostaje usunięty z terenu igrzysk olimpijskich i pozbawiony akredytacji olimpijskiej, w związku z tym nie ma wstępu ani do wioski olimpijskiej, ani na areny olimpijskie. To jest pierwsza konsekwencja. Druga jest jeszcze bardziej bolesna, ponieważ sportowcowi może zostać odebrany medal olimpijski. Można powiedzieć, że olimpijczycy, którzy są na zdjęciu z Karolem Nawrockim, zostali wykorzystani przez człowieka, który zrobił reklamę i nie ma zielonego pojęcia na temat tego, że w Polsce istnieją przepisy Karty Olimpijskiej, których broni Polski Komitet Olimpijski – mówi Redwan.
Co oznacza „blackout period” w kontekście igrzysk olimpijskich i jaki ma cel
Polskie prawo olimpijskie w myśl ustawy o sporcie daje Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu wyłączność do gospodarczego wykorzystywania wizerunku członka reprezentacji olimpijskiej.
Jak przekazuje Tomasz Redwan, 40. reguła Karty Olimpijskiej, która zakłada ciszę olimpijską, została wymyślona po to, żeby uchronić sponsorów olimpijskich przed nieuprawnionym wykorzystaniem przez inne firmy wizerunku igrzysk, kół olimpijskich, maskotek olimpijskich, zawołania olimpijskiego, hymnu olimpijskiego, jak również wizerunku sportowców.
Dr Masiota: Prezydent złamał prawo olimpijskie
Dr Jacek Masiota, były członek Rady Nadzoru, członek zarządu PZPN-u, sędzia przy Polskim Komitecie Olimpijskim, w sprawie zdjęć prezydenta ze sportowcami olimpijskimi wskazuje dwa reżimy prawne. Jednym jest prawo powszechnie obowiązujące, w myśl którego tego typu reklama, którą stosuje w omawianym przypadku prezydent, nazywa się reklamą ukrytą. Jeżeli prezydent chodzi w ubraniach jakiejś marki, to jest marka spółki, która tym zarządza.
– To reklama ukryta w świetle artykułu 16. ustawy radiofonii i telewizji, jednak sankcje dotyczą tylko i wyłącznie nadawcy, czyli telewizji bądź prasy, która tego typu reklamę promuje. Tutaj sankcje wymierza Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – wskazuje Masiota.
Drugi reżim prawny dotyczy przepisów MKOl czy PKOl. Tego typu promocja marki własnej jest zakazana przez zawodników, oficjeli, działaczy. – To dotyczy również takich osób jak prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, natomiast tylko podczas oficjalnych spotkań MKOl-u czy PKOl-u bądź sugerowanie nawet na nieoficjalnych spotkaniach, że to ma związek z igrzyskami, z olimpiadą – tłumaczy prawnik.
Zdaniem sędziego w związku z tym, że jest to prawo sportowe, nie jest powszechnie obowiązujące, a co za tym idzie, ewentualne rozstrzygnięcia w stosunku do prezydenta mógłby mieć tylko PKOl czy MKOl.
– Jeśli spotkanie miało charakter oficjalny i było zorganizowane przez PKOl czy MKOl, prezydent złamał przepisy prawa olimpijskiego w sensie prawa sportowego. Jednak nie sądzę, żeby PKOl czy MKOl nawet w tym przypadku zdecydował się na rozstrzygnięcie – przyznaje Masiota.