Jędrzejewska: Podatek od dochodu, czyli od… wydatku [KOMENTARZ]

Katarzyna Jędrzejewska
<p>Katarzyna Jędrzejewska</p>Dziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
22 września 2021

Nowa danina, nazwana w projekcie Polskiego Ładu minimalnym podatkiem dochodowym, nie ma nic wspólnego z dochodem. To tak, jakby pobierać ją od kwoty, którą płacimy zaprzyjaźnionemu dentyście za wyrwanie zęba czy znajomemu wulkanizatorowi za wymianę opony.

Czyżby zatem kolejne pomylenie pojęć (z serii tych, na które wielokrotnie już zwracaliśmy uwagę na łamach DGP), czy raczej świadomy wybieg mający na celu zdezorientowanie przedsiębiorców?

A może po prostu to zasłona dymna mająca przykryć faktyczny cel ustawodawcy – pobranie podatku tam, gdzie przez trzy lata nie udało się przyciąć (trzymać w ryzach) wysokich wydatków ponoszonych przez spółki na rzecz podmiotów powiązanych?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.