Domniemana zgoda albo brak sprzeciwu ukróciłyby biurokrację w szkołach
Robert Kamionowski: Dyrektorzy zabezpieczają się lawiną dokumentów, bo w naszym kraju nie ma zaufania do kogokolwiek. Jest za to powszechne domniemanie, że wszyscy są nieuczciwi i kombinują, jak chronić siebie. To wymaga zmiany nie tylko w szkolnictwie i prawie oświatowym, ale przede wszystkim w społeczeństwie