Nawet 10 mln Polaków nie płaci składki zdrowotnej. Rząd sprawdzi listę uprzywilejowanych

Kolejka do lekarza, przychodnia, poradnia, lekarz
Nawet 10 mln Polaków nie płaci składki zdrowotnej. Rząd sprawdzi listę uprzywilejowanychShutterStock
7 marca, 08:46
aktualizacja 9 marca, 06:51

W Polsce nawet 10 milionów osób ma dostęp do publicznej opieki zdrowotnej bez opłacania składki zdrowotnej lub z jej finansowaniem przez państwo. W efekcie system w dużej mierze utrzymuje około 72 proc. społeczeństwa, które regularnie odprowadza składkę do NFZ. Ministerstwo Zdrowia zapowiada przegląd tych przywilejów. Sprawdź, kto jest uprzywilejowany i nie musi obecnie płacić składki.

Chodzi nawet o kilkanaście milionów osób, które korzystają z leczenia mimo braku własnej składki zdrowotnej. Resort zdrowia analizuje teraz, czy obecny system nadal odpowiada zasadzie solidarności społecznej, na której opiera się finansowanie ochrony zdrowia.

Nawet 10 mln Polaków nie płaci składki zdrowotnej. Kto naprawdę finansuje system NFZ

Podstawowym źródłem finansowania systemu ochrony zdrowia w Polsce pozostaje składka zdrowotna. Z niej finansowana jest większość świadczeń realizowanych przez NFZ: wizyty lekarskie, leczenie szpitalne, refundacja leków czy rehabilitacja. Jednak – jak wynika z analiz ekspertów związanych z think tankiem SGH – składkę faktycznie opłaca około 72 proc. społeczeństwa. Pozostałe osoby mają prawo do świadczeń mimo braku składki lub płacą ją w szczególny sposób.

W praktyce oznacza to, że system w dużej mierze utrzymują trzy główne grupy:

  • pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę,
  • przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą,
  • emeryci i renciści.

To właśnie od nich pochodzi zdecydowana większość wpływów składkowych. Według danych prezentowanych w analizach ekspertów:

  • pracownicy etatowi – ok. 70 mld zł rocznie,
  • emeryci i renciści – 33,3 mld zł,
  • przedsiębiorcy – 23,7 mld zł.

Średnia miesięczna składka zdrowotna wynosiła w ostatnich latach około 386 zł.

Ponad 20 grup nie płaci składki zdrowotnej w Polsce. Kto jest na tej liście

Lista osób, które mogą korzystać z publicznej ochrony zdrowia bez opłacania składki, jest bardzo długa. W niektórych przypadkach składkę finansuje państwo, w innych system daje dostęp do świadczeń mimo jej braku.

Do najważniejszych grup należą m.in.:

  • dzieci do 18. roku życia,
  • studenci i doktoranci, którzy nie mają innego tytułu do ubezpieczenia,
  • osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym bez własnego ubezpieczenia,
  • osoby pobierające zasiłek macierzyński,
  • bezrobotni bez prawa do zasiłku,
  • osadzeni w zakładach karnych,
  • osoby bezdomne,
  • kombatanci i osoby represjonowane,
  • żołnierze zasadniczej służby wojskowej i WOT,
  • osoby posiadające Kartę Polaka lub objęte przepisami o repatriacji.

Istnieje także druga grupa – osoby, za które składkę opłaca państwo lub instytucje publiczne. Należą do niej m.in.:

  • funkcjonariusze służb mundurowych,
  • osoby pobierające świadczenia z pomocy społecznej,
  • opiekunowie pobierający świadczenie pielęgnacyjne,
  • osoby korzystające z urlopu wychowawczego,
  • nianie i osoby opiekujące się dzieckiem,
  • duchowni (składka finansowana z Funduszu Kościelnego),
  • rolnicy z gospodarstwami poniżej 6 ha przeliczeniowych, za których składkę finansuje KRUS.

Łącznie takich kategorii jest ponad 20, choć dokładna liczba zależy od sposobu liczenia poszczególnych podgrup.

Ponad 10 mln Polaków bez własnej składki zdrowotnej. Skala zjawiska jest ogromna

Jeśli przyjąć, że składkę opłaca około 72 proc. społeczeństwa, oznacza to, że około 28 proc. Polaków nie finansuje systemu bezpośrednio poprzez składkę zdrowotną. Przy populacji Polski wynoszącej około 38 mln osób daje to nawet ponad 10 mln osób korzystających z publicznej opieki zdrowotnej bez opłacania składki z własnego dochodu. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te osoby są uprzywilejowane – w wielu przypadkach chodzi o dzieci, osoby niezdolne do pracy czy osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.

Eksperci alarmują: zwolnienia ze składki zdrowotnej podkopują solidarność systemu

Eksperci zajmujący się finansowaniem ochrony zdrowia zwracają uwagę, że tak duża liczba zwolnień osłabia podstawową zasadę funkcjonowania systemu. Jak wskazują analizy think tanku SGH, problem polega nie tylko na samych zwolnieniach, lecz także na nierównym obciążeniu poszczególnych grup.

Przykłady często przywoływane w debacie:

  • dochody z najmu mieszkań nie podlegają składce zdrowotnej,
  • dochody kapitałowe również nie są oskładkowane,
  • w rolnictwie składka wynosi 1 zł za hektar użytków rolnych,
  • w części gospodarstw opłaca ją państwo.

Eksperci podkreślają, że w takiej sytuacji system zaczyna premiować szukanie sposobów na minimalizowanie składki, zamiast jej solidarnego płacenia.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada przegląd przywilejów. Czy lista zwolnionych ze składki się skróci

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała 20 lutego przegląd wszystkich grup zwolnionych z płacenia składki zdrowotnej. Jak podkreśliła, dziś składka zdrowotna pokrywa około 85 proc. potrzeb finansowych NFZ, a pozostałe środki muszą pochodzić z budżetu państwa.

Według planów resortu analizowane mają być m.in.: system finansowania składki w rolnictwie, liczba grup objętych zwolnieniami oraz mechanizmy finansowania składki przez budżet państwa. Postulat przeglądu zgłosiła m.in. NSZZ „Solidarność”, która zaproponowała, aby za część grup zwolnionych składkę bezpośrednio finansowało państwo w formie dotacji do NFZ.

NFZ coraz bardziej zależny od budżetu państwa. Deficyt może sięgnąć 23 mld zł

Finanse publicznej ochrony zdrowia coraz bardziej opierają się na transferach z budżetu państwa. Z planu finansowego wynika, że w 2026 r.:

  • przychody NFZ wyniosą 217,4 mld zł,
  • wpływy ze składki zdrowotnej – 184,3 mld zł,
  • dotacja z budżetu państwa – ok. 26 mld zł.

Jednocześnie szacowany deficyt NFZ może sięgnąć około 23 mld zł. To właśnie dlatego coraz częściej pojawia się pytanie, czy bez reformy systemu składkowego publiczna ochrona zdrowia będzie w stanie utrzymać stabilność finansową.

Czy wszyscy będą płacić składkę zdrowotną? Trwa debata o reformie systemu

Eksperci podkreślają, że całkowite zniesienie zwolnień ze składki zdrowotnej jest mało prawdopodobne. W każdym systemie ochrony zdrowia istnieją grupy, które z powodów społecznych nie płacą składek – np. dzieci czy osoby bezrobotne. Debata dotyczy jednak przede wszystkim tych przypadków, które budzą największe kontrowersje, takich jak: bardzo niskie składki w rolnictwie, brak składki od dochodów kapitałowych i różnice między formami zatrudnienia. W najbliższych miesiącach Ministerstwo Zdrowia ma przedstawić wyniki przeglądu systemu. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy lista uprzywilejowanych grup zostanie skrócona.

Podstawa prawna i dokumenty

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.