Autopromocja

Siła Syberii 2. To może jeszcze bardziej uzależnić Rosję od Chin

Przywódca Chin Xi Jinping i prezydent Rosji Władimir Putin
Rosja i Chiny rozmawiają o powstaniu gazociągu Siła Syberii 2, który miałby mieć 50 mld m sześc. przepustowości rocznie.EPA/PAP / fot. Alexander Zemlianichenko/AP Pool/EPA/PAP
8 maja 2025

Prezydent Chin Xi Jinping odbywa oficjalną wizytę w Moskwie, gdzie spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jednym z głównych tematów rozmów przywódców była planowana budowa gazociągu Siła Syberii 2, który ma na celu dostarczanie rosyjskiego gazu do Chin przez terytorium Mongolii. Jednak zdaniem ekspertów, realizacja projektu pomoże przede wszystkim Pekinowi, nie zaś Gazpromowi.

Putin i Xi o Sile Syberii 2

Projekt gazociągu Siła Syberii 2 jest jednym z kluczowych elementów strategii Rosji zmierzającej do dywersyfikacji rynków eksportowych w kontekście ograniczeń i sankcji nakładanych przez kraje zachodnie. Gazociąg ten, którego długość ma wynosić około 6700 kilometrów, połączy złoża gazu w zachodniej Syberii z północno-wschodnimi regionami Chin, zapewniając dostawy o przewidywanej przepustowości do 50 mld m sześc. gazu rocznie. W założeniu ma on stanowić uzupełnienie istniejącego gazociągu Siła Syberii, który od kilku lat dostarcza gaz z wschodnich złóż Syberii do północno-wschodnich prowincji Chin.

Podczas rozmów Putin i Xi podkreślili znaczenie gazociągu jako symbolu strategicznego partnerstwa rosyjsko-chińskiego w obliczu zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Obaj przywódcy zgodzili się co do konieczności intensyfikacji prac nad projektem, przy czym Putin wyraził nadzieję, że Chiny będą bardziej zaangażowane w jego realizację zarówno finansowo, jak i technologicznie. Z kolei Xi Jinping zaznaczył, że Chiny postrzegają ten projekt jako długoterminową inwestycję w stabilność energetyczną i pogłębienie współpracy bilateralnej.

W ramach spotkania omówiono także kwestie logistyczne i techniczne związane z budową gazociągu. Projekt wymaga zgody Mongolii, przez której terytorium będzie przebiegać znaczna część trasy. Przywódcy wyrazili przekonanie, że konsultacje z władzami mongolskimi przyniosą pozytywny efekt, wskazując na wcześniejsze deklaracje poparcia ze strony rządu w Ułan Bator. W kontekście finansowania omawiano możliwości wsparcia projektu przez chińskie banki i konsorcja energetyczne, które mogą pełnić kluczową rolę w zapewnieniu niezbędnych środków.

Podczas wspólnej konferencji prasowej Putin zwrócił uwagę na rosnące zapotrzebowanie Chin na gaz ziemny, podkreślając, że Rosja jest gotowa dostarczać surowce energetyczne na preferencyjnych warunkach, w zamian za co oczekuje stabilnych długoterminowych kontraktów. Xi Jinping nie odniósł się bezpośrednio do kwestii warunków cenowych, jednak podkreślił, że Chiny są zainteresowane rozwojem infrastruktury przesyłowej, która umożliwi bezpieczne i przewidywalne dostawy w nadchodzących dekadach.

Na tym etapie konkretne terminy rozpoczęcia budowy i zakończenia projektu nie zostały jeszcze ogłoszone. Władimir Putin zaznaczył jednak, że liczy na przyspieszenie działań przygotowawczych, a Xi Jinping wyraził zadowolenie z dotychczasowych ustaleń. Rozmowy przywódców dały jasny sygnał, że projekt Siła Syberii 2 pozostaje priorytetem w rosyjsko-chińskich relacjach gospodarczych i strategicznych.

Ekspert: Siła Syberii 2 opłacalna tylko dla Chin

Zdaniem Wojciecha Jakóbika, eksperta ds. rynku energii z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego, na realizacji projektu zależy przede wszystkim Rosjanom, którzy chcą pokazać, że mają alternatywę dla utraconego rynku europejskiego. – Dopiero Siła Syberii 2 w przyszłości pozwoliłaby im zrekompensować straty po kryzysie energetycznym, który sami wywołali – a i tak tylko częściowo. Będzie to wielomiliardowa inwestycja, którą trudno będzie przeprowadzić w kontekście sankcji i trwającej inwazji w Ukrainie. Będzie wymagała ona wielkich nakładów po stronie rosyjskiej, podczas gdy partner chiński jest coraz bardziej asertywny. Oczekuje jak najniższej ceny, bo ma szeroki wachlarz alternatyw – mówi w rozmowie z GazetaPrawna.pl.

Jak dodaje Jakóbik, ewentualne powstanie Siły Syberii 2 wcale nie musi przełożyć się na poprawę sytuacji finansowej Gazpromu. – Z doświadczenia wiemy, że układy Gazpromu w Chinach mogą odbywać się jego kosztem w celu realizacji polityki zagranicznej Kremla. Pierwsza Siła Syberii była budowana całkowicie na koszt Rosjan, a cena w kontrakcie była według doniesień medialnych poniżej rynkowej, na granicy opłacalności, a może nawet niższa. Może się okazać, że Gazprom dopłacał do tego gazociągu tylko po to, by zdobyć nowych nabywców swojego gazu – tłumaczy analityk.

Wskazuje on, że Siła Syberii 2 miałaby mieć ok. 50 mld m sześc. przepustowości rocznie, czyli byłaby to zaledwie rekompensata ¼ strat w Europie, ale tylko pod warunkiem opłacalności ekonomicznej. – Może się okazać, że warunki będą na tyle korzystne dla Chińczyków, że przyniosą wątpliwą stopę zwrotu Rosjanom, a budowa będzie miała na celu tylko pokazanie, że Rosjanie mają alternatywę dla rynku europejskiego. Faktem jest, że w 2024 r. Gazprom stracił 10 mld dolarów, straty te się pogłębiają i nie widać perspektyw poprawy tej sytuacji – mówi Wojciech Jakóbik.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.