Friedrich Merz zapowiedział po wyborach kurs na strategiczną autonomię i chce budować niezależność Europy od Stanów Zjednoczonych. Ale Stary Kontynent potrzebuje Ameryki nie tylko jako gwaranta bezpieczeństwa. A przemysł i energetyka Niemiec właśnie szykują się do wielkich zakupów gazu zza Atlantyku.
Niezależność od USA – z wyjątkiem gazu
- Nigdy nie sądziłem, że powiem coś takiego na antenie telewizji, ale po wypowiedziach Donalda Trumpa z zeszłego tygodnia jest jasne, że Amerykanów, a przynajmniej tej części Amerykanów, tej administracji, niespecjalnie obchodzi los Europy – powiedział podczas niedzielnej powyborczej debaty Friedrich Merz, lider chadeków i prawdopodobny następca Olafa Scholza na czele niemieckiego rządu. I dodał: – Moim absolutnym priorytetem będzie jak najszybsze wzmocnienie Europy, abyśmy mogli, krok po kroku, osiągnąć prawdziwą niezależność od USA.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.