Rząd zrobił słusznie, przyjmując konserwatywne założenia do budżetu na 2010 rok. Szkoda tylko, że nie przedstawił propozycji zmian strukturalnych – uważają ankietowani przez GP ekonomiści.
Niemal wszyscy nasi rozmówcy chwalą rząd za bardzo ostrożne zaplanowanie dochodów. Wskazują, że dzięki temu prawdopodobieństwo silnych napięć w budżecie jest znacznie mniejsze niż w tym roku. I raczej jego wykonanie może nas pozytywnie zaskoczyć.
Ekonomiści ganią za to rząd, że nie podjął żadnej próby zreformowania wydatków. Ich zdaniem bardzo ryzykowne jest też założenie, że ponad połowa deficytu zostanie sfinansowana wpływami z prywatyzacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.