Poważna debata o gospodarce w każdym kraju jest potrzebna. Ważne jest, aby miała pewne ramy, po to, aby była rzeczową dyskusją, a nie chaotyczną wymianą myśli.
W przypadku dziedziny, jaką jest gospodarka, spełnienie takiego warunku nie jest łatwe ze względu na to, że podobnie jak na piłce nożnej na gospodarce znają się wszyscy. Poważna debata ekonomiczna powinna zacząć się od diagnozy, następnie należy określić cele, jakie sobie stawiamy, a później dobrać odpowiednie narzędzia do ich realizacji. Ważne jest, aby analizując pojedyncze koncepcje, nie tracić z pola widzenia szerszego spektrum. Tyle teorii dyskusji, na pierwszy rzut oka brzmi trochę banalnie, ale w praktyce bardzo trudno jest utrzymać taką dyscyplinę, szczególnie w środowiskach wygadanych, np. polityków.
Zaczynając od diagnozy. Polska gospodarka ma swoje zalety, między innymi zrównoważoną strukturę rozwoju gospodarczego. Trzy silniki, jakimi są konsumpcja prywatna, inwestycje i handel zagraniczny, w miarę równomiernie napędzają naszą gospodarkę. Nie mamy tak wielkich nierównowag, jakie miały miejsce w Stanach Zjednoczonych czy też w wielu krajach europejskich, zarówno na rynku nieruchomości, jak i na rynku finansowym. Polacy też, z pewnymi wyjątkami oczywiście, nie popadli w szał konsumpcji, jak to stało się m.in. w USA. Po latach centralnego sterowania i wszechobecnego państwa mało kto dziś wierzy, że upaństwawianie czy też daleko idące ingerencje finansowe rządu będą dla gospodarki zbawienne. Nauczyliśmy się liczyć na siebie. Naszą silną stroną jest też dobra sytuacja finansowa polskich przedsiębiorstw prywatnych (z wyjątkiem dwóch czy trzech branż).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.